7 sposobów na jeszcze lepszą prezentację

Jak zrobić poprawną prezentację? Każdy mniej-więcej wie, choć nie każdy stosuje: miej cel, mów wyraźnie, powtórz trzy razy… Ale co zrobić, aby poprawna prezentacja była prezentacją mistrzowską? Jak sprawić, by słuchacz był skupiony, zapamiętał co trzeba, nagrodził cię oklaskami, a potem zastosował nową wiedzę w życiu? Oto 7 sposobów do zastosowania od zaraz.

1. Zacznij od historii
„Jeśli nie wiesz jak zacząć, zacznij od historii” – często to powtarzam i sam stosuję. Ale jeśli WIESZ jak zacząć, to pewnie też wybierzesz historię! Historia, nawet niezbyt sprawnie opowiedziana, wciąga bardziej od suchych faktów. Możesz przekazać – krótko – jakąś ciekawostkę związaną z tematem, zrelacjonować rozmowę jaką niedawno odbyłeś, albo opowiedzieć, jak sam zainteresowałeś się tematem, jak sam byłeś nowicjuszem.

2. Mów osobiście
Wielu znanych mi mówców i prezenterów ma z tym duży problem. Nawet ci z przerośniętym ego chowają się za cudzymi cytatami i śmiesznymi obrazkami ściągniętymi z Internetu. Inni leczą kompleksy udając kogoś, kim nie są. Mało kto jest naprawdę sobą… Tymczasem żaden wielki mówca nie stał się wielki udając kogoś innego! Mów o SWOICH doświadczeniach i o SWOICH wnioskach.

3. Podziel temat na 3 punkty
Podział na trzy części wydaje się tak naturalny, że stosuje się go wszędzie. Robili tak autorzy antycznych tragedii, robił tak Steve Jobs prezentując swoje nowe iSprzęty. W tym tekście jest 7 punktów, ale jest on przeznaczony do czytania. Jeśli słuchasz, liczy się tylko to co zostało Ci w głowie za pierwszym razem – a podział na trzy logiczne części bardzo to ułatwia. Jakie trzy słowa wiążą się z tematem? Jakie trzy najważniejsze argumenty uzasadniają główną tezę? Jakie są trzy największe korzyści prezentowanego pomysłu? Po pierwsze…, po drugie…, po trzecie…

4. Użyj rekwizytu
To ożywia prezentację tak samo jak historia, zresztą trudno użyć rekwizytu BEZ historii. Jeśli mówisz o czymś materialnym (na przykład produkcie), sprawa jest prosta. A jeśli temat jest abstrakcyjny? Jeśli przedstawiasz raport roczny – przynieś go, pokaż, jaki jest gruby, ile kosztował pracy. Weź dwa przedmioty, aby porównać wielkość. Przynieś identyfikator z pierwszej pracy, pożycz od dziecka zabawkę, żeby zobrazować to, o czym mówisz. Możliwości są naprawdę nieograniczone i w każdej prezentacji, na najbardziej poważny i abstrakcyjny temat, możesz użyć jakiegoś rekwizytu. Ja kiedyś tłumaczyłem pojęcie asertywności na przykładzie butelki z wodą mineralną, ale o tym opowiem innym razem…

5. Nawiązuj do świata znanego słuchaczom
Amerykańscy mówcy, gdy mówią o jakiejkolwiek powierzchni, przeliczają ją na boiska do baseballa, a nawet największe wskaźniki makroekonomiczne dzielą przez liczbę mieszkańców i podają w dolarach na osobę. Używaj przykładów i porównań odnoszących się do świata słuchaczy. „Jest to warte milion złotych” – mało kto widział milion w gotówce, więc przelicz tę kwotę na coś, co Twój słuchacz naprawdę może dotknąć, zobaczyć, poczuć! Ile czasu musiałby pracować na to z dotychczasową efektywnością, co mógłby za to kupić, ile musiałby dziennie zaoszczędzić? „Opanowanie tej umiejętności wymaga X godzin nauki” – ile to czasu dziennie? Tygodniowo? Jak długo musiałby trwać cały kurs?

6. Zacznij i zakończ tym samym motywem
To metoda stosowana przez twórców mistrzowskich scenariuszy filmowych. „Matrix” zaczyna się i kończy sceną z telefonem – dlaczego? Znajomy element sygnalizuje, że zbliża się zakończenie, ale i koncentruje uwagę na te ostatnie minuty. Całość robi zgrabną pętlę, a to bardzo ułatwia ułożenie sobie w głowie całości. Jeśli korzystasz z PowerPointa (lub jego odpowiednika), powtórz na końcu pierwszy slajd. Zauważ, że najlepiej zapamiętujesz to, co się wyróżnia oraz to, co jest na początku i na końcu. Warunek? Zapamiętujesz, jeśli wiesz, że to będzie koniec.

Zatem na zakończenie – ostatni, siódmy sposób:

7. Zakończ emocjonalnie
Początek wystąpienia jest ważny, bo wciąga. Jeszcze ważniejsze jest zakończenie, bo z tym słuchacze zostaną po twojej prezentacji. Jak myślisz: zapomną cię natychmiast, czy będą myśleć o twoim temacie jeszcze długo później? Co zrobić, aby myśleli? Podsumuj fakty, oczywiście, ale dodaj emocje: opowiedz mocną historię (śmieszną albo refleksyjną), zadaj wnikliwe pytanie, wezwij do działania. Jest pewien sprytny sposób, jak powiązać tę końcową emocję ze wstępem, ale o tym też powiem Ci innym razem…

Miej cel, mów wyraźnie, powtórz trzy razy… Jest masa prezenterów, mówców i szkoleniowców, która nie potrafi nawet tego. Ci, którzy potrafią – najczęściej robią poprawne metodycznie prezentacje, które tuż po ostatnim słowie i slajdzie cudownie wyparowują z pamięci słuchaczy. A Ty? Chcesz robić prezentacje byle jakie, poprawne, bardzo dobre, mistrzowskie? Wierzę, że mistrzowskie. Czy stosujesz wszystkie siedem opisanych wyżej sposobów? Sprawdź plan swojego najbliższego wystąpienia!

Jerzy Rzędowski